Chlebuś ten ma niesamowicie chrupiącą skórkę, idealny miękisz i kształt....jest niebiańsko smaczny i co najważniejsze, na zakwasie :-) Uwielbiam chleby na zakwasie. To fakt wyrastał dłużej bo ok 3 godzin, ale warto było czekać. Gdy włożyłam go już do piekarnika, w kuchni zaczął unosić się ten zapach
z dzieciństwa...wiem, że będę często wrcać do tego przpisu, a wuszukałam go na stronie www.mojewypieki.blox.pl, dziękuję Dorotko :-) Troszeczkę przerobiłam przepis na swoje potrzeby i taki podam. Pierwotny przepis możecie obejrzeć na stronie dorotus76. Polecam chlebuś i zapraszam :-)
P.s. Zdjęcie wstawię dziś wieczorem :-)
Składniki:
- 200 g zakwasu żytniego
- 550 g mąki białej pszennej chlebowej (ja dałam pszenną typ 480 + 50 g na podsypywanie w trakcie przerabiania)
- 50 g mąki pszennej razowej
- 1 łyżeczka miodu
- 1 płaska łyżka soli
- 300 g letniej wody
Wykonanie:
Wszystkie składniki wymieszać w dużej misce izagnieść sprężyste, gladkie ciasto. Zostawić w misce na 2 -2 1/2 godziny i złożyć w tym czasie 2 - 3 razy.
Nastepnie ukształtować owalny lub okrągły bochenek (ja zrobiłam i owalny
i okrągły). Umieścić go w koszu i zostawić do wyrośniecia na 2-3 godziny. Szybko naciąć (ja nie nacinałam i o dziwo chlebuś nie pękł). Piec z parą w piecu nagrzanym do 230ºC przez 10 minut, potem obniżyć temperaturę do 200ºC i piec jeszcze 20-25 minut. W polowie pieczenia bochenek obrócić, aby obie strony jednakowo się zbrązowiły.
Studzić na kratce.
Życzę smacznego :-)